Tele tydzień nr 8 17 lutego 2003
3 PYTANIA DO SPECJALISTY - Kłucie dla zdrowia
Rozmowa z Sainjargal Byambasuren, lekarką medycyny, specjalistką akupunktury z Gabinetu Medycyny Tybetańskiej w Warszawie.
Najprościej mówiąc to wkłuwanie w pewne punkty ciała specjalnych igiel. Miejsca nakłuć są ściśle określone i zależą od dolegliwości, jaką zamierza się wyleczyć. Czas trwania zabiegu może wynosić kilka minut lub kilka godzin, a liczba Igiel wahać się od kilku do kilkunastu. Różnice te wynikają stąd że akupunktura powstała w Chinach około 5 tys. lat temu, była doskonalona w różnych ośrodkach, każdy opracował własną technikę. Na mojej uczelni w UlanBator, gdzie oprócz medycyny konwencjonalnej można również studiować naturalną, tybetańsko-mongolską, zalecono stosowanie kilkunastu Igiel przez około 30 minut.
Jest bardzo skuteczna w leczeniu bólów: mięśni, stawów, kręgosłupa, reumatyzmu, rwy kulszowej, migreny. W wielu przypadkach pacjent odczuwa natychmiastową ulgę już po jednym zabiegu, choć pełen efekt daje dopiero cala ich seria: 10 lub 15. Akupunktura sprawdza się też w przypadku nerwic i schorzeń o podłożu psychosomatycznym. Można również poprawić funkcjonowanie przewodu pokarmowego, wątroby, układu krążenia, układu moczowego, wspomóc leczenie narządów kobiecych i prostaty. Uspokoić nadmierną nerwowość, usunąć przemęczenie.
Wbrew pozorom, akupunktura wykonano profesjonalnie, jest zabiegiem bolesnym. Pacjenci najbardziej odczuwają nakłucia na rękach i stopach, bo są tam miejsca mocno unerwione. Inne części ciała nie są tak wrażliwe. Generalnie, o bólu nie ma mowy, choć niekiedy chory odczuwa dyskomfort. Akupunktura i jej odmiany: mikroakupunktura i elektroakupunktura, to zabiegi bezpiecznie i bardzo dobrze sprawdzone. Może się im poddać każdy, poza kobietami w ciąży, osobami z bardzo wysokim ciśnieniem i ludźmi w zaawansowanym wieku, czyli powyżej 80 lat.


