Opinie pacjentów


Opinie pacjentów korzystających z naszych usług są zamieszczone w wersji oryginalnej.

Jestem pacjentką Pani Doktor od 4. 02. 2002 r. Choruje na zapalenie stawów kolanowych. Leczyłam się u specjalistów reumatologów w I. R. i Ortopedy lekami najnowszej generacji za duże pieniądze włącznie z infekcjami do stawów kolanowych. Powiedziała mi sława reumatologii, że może mnie uratować tylko operacja. Ja w tej chwili chodzę swobodnie z coraz mniejszymi bólami ( a w ogóle nie chodziłam ). Jestem bardzo wdzięczna za leczenie, bo dzięki Pani Doktor chodzę, żyje i pracuję. Jest to naprawdę cudowne!!! Serdeczne dzięki za leczenie taką metodą. To naprawdę działa.
Bardzo jestem zadowolona z rezultatów leczenia Pani Doktor Seny. Zarówno akupunktura jak i zaaplikowane zioła pomogły mi w moich dolegliwościach. Mocno wierzę w skuteczność medycyny tybetańskiej.
Pacjentami Pani Doktor Seny jesteśmy od ponad dwóch lat. Mamy pełne uznanie za opiekę i leczenie. Zadowoleni jesteśmy z rezultatów leczenia, ponieważ nasze dolegliwości ustępują.
W badaniach laboratoryjnych stwierdzono przekroczenie normy wielokrotnie BILIRUBINY, to tyle na wstępie. Okres wielomiesięcznej ( opieki ) lekarskiej w przychodni gastrologicznej przy szpitalu Bródnowskim uważam za stracony. Zastosowane zabiegi i leczenie farmakologiczne w rezultacie bez postępu zdrowienia. Zabieg endoskopowy czyszczenia przewodów układu żółciowego zamienił moje życie w koszmar pod tytułem 'ból'. Kolejne zabiegi lekarskie jak wycięcie woreczka żółciowego nie złagodziły mojego cierpienia. Zapewnia, że po okresie trzech miesięcy wszystko powinno wrócić do normy przeistoczyły się w metodę, która z ust lekarzy pada do dnia dzisiejszego. Przyjmowanie leków dieta w tej chorobie jest warunkiem, który musi spełniać każdy chory. Podjąłem kontaktów z innymi metodami i tu wymienię wizyty u wielu znawców i specjalistów leczenia metodami niekonwencjonalnymi. Jedną a ofert jaka wpadła mnie w ręce była ulotka medycyny tybetańskiej. Od miesiąca maja 2002 r. podjąłem się systematycznemu leczeniu ziołami i zabiegom akupunktury. Efekty nie przyszły zaraz , ale są znaczne postępy. Badania i kontrola gastroskopowa potwierdzają postęp w leczeniu. Następne kompozycje ziół aplikowane przez Panią Doktor Senę przynoszą znaczną ulgę. Są okresy , że ból występuje o mniejszym nasileniu i nawet ustępuje. Mam świadomość i przekonanie, że schorzenie , które mi dokucza przy takim specjaliście jakim jest Doktor Sena z biegiem upływające go czasu zostanie zaleczone i pozwoli osobiście cieszyć się lepszym samopoczuciem.
Za wszystko z góry dziękuję.
Z terapią akupunkturową spotkaliśmy się w latach 1982-1984, gdy byliśmy pacjentami polskiego specjalisty, światowej sławy prof. dr Zbigniewa Garnuszowskiego. Bardzo pozytywne wyniki kuracji, którym poddaliśmy się w tamtym czasie, skłoniły nas do powrotu do tej metody leczenia. Wybór nasz padł na Gabinet Medycyny Tybetańskiej przy ul. Marszałkowskiej 9/15. Jakkolwiek leczenie naszych przypadków jest trudne z racji ilości i długotrwałości schorzeń, to już po krótkim czasie - ok. 30 dni - stwierdzamy odczuwalna poprawę stanu zdrowia. Opierając się na wieloletnich doświadczeniach i obserwacjach licznych placówek medycznych stwierdzamy , że Gabinet dzięki pracy całego bardzo sympatycznego Personelu jest miejscem wyjątkowo przyjaznym pacjentom. Kompetencją i osobistym urokiem Pani dr Sainjargal Byambasuren - dr SENA tworzy niepowtarzalny klimat wywołujący dodatkowy, pozaplanowy efekt psychoterapeutyczny wspomagający leczenie.
Oboje z żoną leczymy się u Pani Doktor Seny już od około 5-ciu lat. Jesteśmy 60-latkami, a więc nasze dolegliwości są już odpowiednie do wieku zastarzałe. Oboje mamy problemy z kręgosłupem, układem pokarmowym i moczowym, żona ponadto cierpi na chorobę wieńcową. Ale dzięki Pani Doktor nasze dolegliwości stały się dożo mniej dokuczliwe, a często możemy o nich zapomnieć ( ja m. in. zostałem całkowicie wleczony po uszkodzeniu nerwu trójdzielnego twarzy ). Wysoko cenimy Jej wiedzę fachową i umiejętności w zakresie akupunktury i masażu, lecz szczególnie mocno chcemy podziękować za Jej wspaniały stosunek do pacjenta, serdeczny uśmiech, cierpliwość oraz wprowadzenie w tajacki kuracji. Uważamy , że to właśnie serdeczność Pani Doktor jest jedną z najmocniejszych stron terapii.
Korzystam z usług Medycyny Tybetańskiej od roku 2001, z której jestem szczególnie zadowolony, tz. uzdrowiony. Zarówno ziołolecznictwo jak i akupunktura postawiła mnie na nogi. Pani dr Sena po diagnozie z pulsu, oczu i języka bardzo trafnie stwierdziła moje dolegliwości, za co jestem niezmiernie wdzięczny. Z całym szacunkiem i podziękowaniem dla Pani dr Seny i całego zespołu lekarzy Medycyny Tybetańskiej zdrowia i życzy dalszych sukcesów w pracy zawodowej i osobistej.
Migrena minęła jak ręką odjął! Chwała Medycynie Tybetańskiej i przemiłym lekarzom. Z wdzięcznością.
Przyszłam do gabinetu Medycyny Tybetańskiej w okropnym stanie.dzięki pani dr Senie i Bimba stanęłam na nogi. Przede wszystkim dzięki nim nie mam okropnej migreny. Jestem im ogromnie wdzięczna. Zawsze będę korzystać ze wspaniałych zdolności tych ludzi.
Z poważaniem.
Jestem bardzo zadowolony z wyników! O wiele mniejsze bóle pleców, migrena zniknęła. Z chęcią wrócę za miesiąc!

Z poważaniem (nieczytelny).
Kiedy przyszliśmy do dr Seny byliśmy załamani. Ja po dwóch poronieniach nie mogłam utrzymać ciąży. Mąż miał bardzo złe wyniki hormonalne i nasienia, ja byłam w stanie nerwicy i pozbawiona energii. Dr Sena przepisała nam zioła i akupunkturę. Już po miesiącu zaszłam w ciążę, leżąc w szpitalu nadal zażywałam zioła. Teraz jestem w 20 tygodniu ciąży,jak na razie wszystko jest dobrze i mam nadzieję, że nadal tak będzie. Dr Sena spełniła nasze marzenia, będziemy mieli synka - mąż bardzo się cieszy. Do końca życia będę wdzięczna dr Senie, która z pomocą Boga podarowała mi dziecko.
Z wyrazami wdzięczności.

Pragnę serdecznie podziękować pani dr Sainjargal Byambasuren za wyleczenie mnie z bólów wątroby przez zastosowanie akupunktury i ziół. Leczenie ambulatoryjne nie przyniosło rezultatów i bóle prawego podżebrza utrzymywały się przez kilka miesięcy. Wynik badania USG wątroby był bez zmian ogniskowych niepokojących, pęcherzyk żółciowy i drogi żółciowe prawidłowe, trzustka, śledziona, nerki bez zmian. Badania chemiczne krwi wskazywały na stan zapalny. W 2005 mija 5 lat , przyjmuje wszystkie posiłki i nie mam problemów z wątrobą. To dobrze , że mogę korzystać z medycyny niekonwencjonalnej , która nie ma skutków ubocznych dla organizmu.
Jeszcze raz dziękuje - stała pacjentka.

 Przyszłam do Pani dr Seny załamana psychicznie z powodu okropnej łuszczycy alergicznej. Miałam rany popękane na dłoniach i stopach. Wysypkę swędzącą na całym ciele. Leczenie w A.M.na ul. Koszykowej , gdzie leżałam na dermatologii raz 32 dni, drugi raz 20 dni odniosło słabiutki skutek jaki chodzi o skórę, natomiast struto mnie lekami chemicznymi. Mam uszkodzoną wątrobę zapalenie śluzówki żołądka i niedoczynność tarczycy co zostało stwierdzone w badaniach w szpitalu, gdzie znów byłam 10 dni. Od chwili leczenia przez p. dr Senę z dnia na dzień następowała poprawa. W chwili obecnej ręce i stopy są zagojone. Wysypka ustąpiła. Dalej leczę kręgosłup. Miałam straszne bóle, szłam i nagle drętwiała mi noga od pachwiny do kostki. Odkąd biorę zabiegi akupunktury jest b. duża poprawa. Pani dr Sena jest nie tylko wspaniałym lekarzem, ale i cudownym człowiekiem. Gdy zabrakło mi leków przywiozła mi je do domu. Moja wdzięczność będzie trwała do końca mojego życia.
Z wyrazami szacunku i uznania.
Zgłosiłam się do gabinetu p. dr Seny 5.04.2004 r. ze schorzeniami, których nie mogłam usunąć ponad 8 miesięcy ( depresja pogrzebowa, nerwica wegetatywna, wrzody żołądka ). Po ziołach ( 3 rodzaje ) oraz zabiegach akupunktury stwierdzam, że leczenie u pani dr Seny od 5.04.04 do 30.04.04 okazało się bardzo skuteczne. Czuję się dobrze, za co serdecznie dziękuję opatrzności i p. dr Senie. Życzę Państwu wszystkiego dobrego!
Trafiłam do Pani dr Seny 27 października b. r. będąc już w stanie wyczerpania nerwowego. Od ponad 35 lat bowiem jestem bez skutku leczona na łuszczycę, która głownie atakuje dłonie i stopy. Ten rok okazał się tragiczny, bo cały czas leczona nie miałam nawet tygodniowego spokoju. Pomoc Pani doktor sprawiła, iż dzisiaj mogę czuć prawie wyleczona z tej jakże wstrętnej i dokuczliwej choroby. Poza tym zioła i akupunktura jakie zastosowała Pani doktor poprawiły mi ogólny stan zdrowia. Dodał pragnę, iż wyczułam wielką bliskość i serdeczność ze strony Pani doktor Seny.Gdybym mogła i miała na to wpływ Pani doktor na pewno byłaby moim lekarzem rodzinnym. Pragnę wyrazić gorąca wdzięczność i podziękowanie za serdeczność i okazaną pomoc w leczeniu mojej przypadłości.
Do Pani dr. Seny powróciłam po raz drugi i bardzo jestem zadowolona. Ilekroć to możliwe to zawsze będę tu powracać jeżeli będzie to koniecznie. Tu również była moja córka, której dokuczała migrena. Pobyt na Sobieskiego w szpitalu, gdzie pobierano jej płyn z mózgu niczego nie wykrył. Dopiero akupunktura połączona z ziołami, których podstawą była trafna diagnoza Pani dr.Seny dała wymierne korzyści. Córce skończyły się migreny ale nadal bierze zioła tak na wszelki wypadek. Ciesze się bardzo że jesteśmy z córką w tak dobrych rękach. Dziękuje Pani Doktor z całego serca i życzę wszystkiego najlepszego!!
Bardzo poskutkowało mi akupunktura. Lepiej się czuje. Życzę wszystkim tak samo.

Bardzo dziękuje.
Leczyłam się u Pani Doktor w 2001r. z bardzo dobrym skutkiem. Niestety okoliczności życiowe nie oszczędzały mnie i musiałam znów się leczyć. Leczyłem się tradycyjne, ale silne leki rozregulowały mój organizm. Pomogły na jedno , zaszkodziły na co innego. W końcu poszłam po rozum do głowy i przyszłam tutaj. Jestem po drugim zabiegu akupunktury i już czuje się dużo lepiej. Radzę każdemu kto chce się naprawdę i trwale wyleczyć a nie odczuć skutków ubocznych niech się już dłużej się nie zastanawia i podda tym 'strasznym torturom' u Pani Doktor.He, he, he!

Pozdrawiam serdecznie
Akupunktura pomogła mi! Wróciłam by poczuć się jeszcze lepiej.
HURA! Nie boli mnie krzyż! Leczę się u Pani Doktor już od kilku miesięcy również na nerwice i depresja i teraz dostałam akupunktura na krzyż. Czuje się świetnie. Mam jasność myśli, dużo energii, radości, świat widzę w radosnych barwach. A kiedy odszedł ból krzyża chce mi się fruwać z radości. Dziękuje Pani Doktor, że się czuje tak cudownie.
Wiem że zaawansowana technologia może wyglądać jak magia. Medycyna Tybetańska w wydaniu Pani Doktor jak taka, właśnie technologia. Medycyna zachodnia nie potrafiła pomóc mojemu mężowi, który przez kilkanaście lat cierpiał na nawracające i coraz poważniejszy stany zapalne oka. Pobyt w szpitalu, antybiotyki, ból cierpienie i bez skutków. Tutaj zioła i seria akupunktury odwróciła jego los. Nic dziwnego, że gdy córka zachorowała wróciliśmy tutaj po pomoc, nadzieje, i uszanowania cudu życia. Żadne słowa nie wyrażą naszej wdzięczności Pani Doktor, nie oddadzą hołdu jak składamy Medycyny tybetańskiej. W tym gabinecie przywraca się zdrowie z uszanowaniem dla osoby, a nie rozpędza objawy chorób.

Dziękujemy - w imieniu rodziny.
Byłam na skraju wytrzymałości z powodu długotrwałej bezsenności oraz natłoku myśli. Akupunktura przywróciła mnie do życia.
Bardzo intensywnie pracuję i często czułam się przemęczona. Trafiłam do tego gabinetu szukając pomocy na rozwijające się dolegliwości reumatyczne.Po diagnozie Pani doktor stwierdziła, że moje dziedziczne skłonności do reumatyzmu wcale nie muszą się rozwijać jeśli zadbam o swój organizm.Dowiedziałam się, że jestem zbyt wychłodzona. Po krótkiej rozmowie dowiedziałam się jak na taki stan wpływa moja dieta.Jem dużo słodyczy i surowych wychładzających produktów. Sama zaczęłam interesować się wpływaniem diety na energię mojego organizmu.Stosując się do zaleceń Pani doktor zmieniłam ją-jak się okazało bez specjalnego wysiłku, mój organizm zwyczajnie się ucieszył.W krótkim czasie (ok 1 mies.) stałam się pogodniejsza, znikło uczucie przemęczenia i stała potrzeba jedzenia słodyczy.Myślę, że wskazówki Pani doktor pomogły mi usłyszeć czego potrzebował mój organizm.Wystarczyło mu to dać. Nie muszę brać sterydów, stawy są znów ruchome a znajomi przestali pytać czemu jestem taka zmęczona.

Dziękuję.
W grudniu syn brał serię zabiegów akupunktury. Wizyty u logopedy nie pomagały, natomiast tym razem efekty były zaskakujące. Serdecznie dziękuję, jego wymowa jest znacznie lepsza.
Przede wszystkim chciałam podziękować za fachowe zabiegi akupunktury. Profesjonalne stosowana akupunktura nie tylko leczy jedno schorzenie ale masę innych dolegliwości co doświadczyłam na własnym organizmie. Chociaż nie jestem jeszcze do końca wyleczona ponieważ okres czasu w jakim podjęłam leczenie jest zbyt krótki. Moje schorzenia z jakimi dotarłam do tego gabinetu to : chora nerka, trzustka, wątroba, woreczek żółciowy i przewody żółciowe, płuca i serce. Po około dwóch miesiącach leczenia wskazują że część tych chorób całkowicie ustąpiła. Natomiast choroby przewlekłe są na dobrej drodze do wyleczenia. I na przykład pęcherz, nerki, woreczek żółciowy wraz z przewodami i trzustka w/g wyników nie wykazują zmian chorobowych. Pozostałe są już dobrze podleczone, za co serdecznie dziękuję.

 

Do Pani dr Seny zgłosiłam się z problemami hormonalnymi (nieregularne cykle, przedłużające się krwawienia). Starałam się tez od dłuższego czasu bezskutecznie zajść w ciążę. Miałam zdiagnozowane PCOS, lekarze mogli mi jedynie zaproponować branie leków hormonalnych na regulacje cykli, odchudzanie (miałam i mam problem z otyłością) oraz wspomaganie zapłodnienia (byliśmy nawet na wizycie w klinice leczenia niepłodności, ale trafiliśmy na lekarza, który specjalista w podejściu do pacjenta na pewno nie był - bardzo nas to zniechęciło). Nie chciałam całe życie brac leków hormonalnych (bo tak naprawdę do tego się to sprowadzało) i podświadomie czułam, że warto spróbować innego sposobu. Dr Sena przepisała mi zioła oraz akupunkturę, poleciła jakich produktów unikać w diecie a jakie zwiększyć, zwróciła tez moja uwagę na moje nerwy - że powinnam starać się mniej stresować. Już po miesiącu stosowania ziół, akupunktury i zaleceń dietetycznych zauważyłam poprawę - cykle zaczęły być normalne (krwawienie się nie wydłużało),  regularne - "książkowe" 27-28 dni. Poczułam tez sie spokojniejsza, bardziej zrelaksowana - jakiś taki wewnętrzny spokój. Byłam już umówiona na kolejną "sesję" akupunktury, kiedy test ciążowy pokazał 2 kreseczki :) . Ciążą, mimo mojej otyłości i wcześniejszych problemów hormonalnych, przebiegła praktycznie bez powikłań. Mamy teraz cudownego, i co najważniejsze zdrowego synka ! Po ciąży same wróciły mi regularne cykle (co było niemożliwe bez leków przed leczeniem u dr Seny), z tym że dłuższe - 45 dni (ale wróciły tez stresy). I ja wróciłam do dr Seny - chcę powalczyć z moją otyłością i znów zajść w ciążę ! Oprócz tego, że Pani doktor jest świetnym specjalistą, to jest tez bardzo ciepłą i miłą osobą, która pomaga ludziom "z powołania" a nie z obowiązku.

Dziękuję Pani dr Senie i wierzę, że pomoże jeszcze wielu innym kobietom cierpiącym z powodu nieudanych prób zajścia w ciążę.

Gosia.  

Od pięciu lat cierpię na zespół suchego oka i mam wysokie cisnienie w obu oczach z powodu tza pseudoexfoliacji. Grozi to jaskrą. Jestem pod opieką szpitala w Londynie, gdzie mieszkam. Dwa razy do roku mam tam badania kontrolne. W styczniu 2009 miałam bardzo wysokie cisnienie. W czerwcu byłam u Pani Dr Seny, która zapisała akupunkturę. Przyjęłam 10 zabiegów i w lipcu doktor w Londynie nie mógł uwierzyć, że oczy są lepiej nawilżone i cisnienie znacznie spadło. W lisopadzie/grudniou znów przyjęłam 10 zabiegów i czuje poprawę.
Maria Harvey Londyn
Grudzeiń 2009

Chciałabym wyrazić wdzięczność Dr Senie, dzięki której udało mi się zajść w ciążę i urodzić zdrową córeczkę Wiktorię, która przyszła na świat 15 sierpnia 2010.

A było tak:

Od kilku lat wraz z mężem staraliśmy się o dziecko. Z powodu wcześniej branych przeze mnie środków antykoncepcyjnych moje jajniki przestały pracować. Leczenie konwencjonalne (hormonalne) nie przyniosło poprawy, a jedynie złe samopoczucie. Od lekarzy słyszałam niemiłe komentarze "co tu pani nawyrabiała?", "pani jajniki są atroficzne, jak u starej kobiety" itp. Lekarze poradzili mi pogodzić się z myślą, że o dziecku nie ma mowy. Wtedy odkryłam medycynę orientalną i bliżej zainteresowałam się akupunkturą. Moje poszukiwania zaprowadziły mnie do gabinetu Dr Seny. Leczenie zajęło rok, nie było łatwo. Przychodziły momenty wahania "czy to naprawdę działa?". Zmiana diety, przepisane zioła, wiele serii akupunktury. Ale pierwsze efekty przyszły już po trzech miesiącach i to dało mi nadzieję. Na początku grudnia 2009 moje ciało dało mi sygnał i okazało się, że jestem w piątym tygodniu ciąży, a kolejnie badania potwierdzały, że wszystko jest w porządku. I tak było aż do końca ciąży. Córeczka urodziłą się szybko, zdrowa i silna.

Dziękuję Dr Senie za pomoc i wsparcie, bo jako jedyny lekarz dała mi nadzieję i wierzyła, że może mi pomóc. Moja wdzięczność jest nie do opisania.

Zdjęcie Wiktorii

Opinia pacjenta         

Mogę wyrazić jak najwyższą opinię zarówno o  wiedzy medycznej  p. dr. Seny jak i o jej profesjonaliżmie i zaangażowaniu w niesienie pomocy pacjentom. Opinie taką mogę poprzeć udokumentowanymi rezultatami wizyt i przeprowadzonych zabiegów świadczącymi o skuteczności terapii na przestrzeni kilku już lat. Jestem też bardzo wdzięczny za życzliwą postawę i serdeczność zarówno Pani Doktor jak i całego personelu placówki.

B.Błaszkiewicz

Pragnę serdecznie podziękować Pan dr Senie za wszystko, co dla mnie zrobiła. Mój rozregulowany system nerwowy nie pozwalał mi normalnie funkcjonować. Jednak akupunktura poprawiła stan mojego organizmu, stałam sie wyciszona i ogólnie silniejsza. To z pewnościa przyczyniło sie do tego, że w niedługim czasie doczekałam sie upragnionego dziecka. Każde spotkanie daje mi wiele pozytywnej energii, gdyz Pani dr Sena jest przemiłą osobą i z wielka uwagą podchodzi do problemów pacjenta. Jeszcze raz serdecznie dziękuję.


Wdzięczna pacjentka z Warszawy

Bardzo dziękuję Pani doktor Sainjargal Byambasuren - Federowskiej za wyleczenie mnie z choroby krwi - immunologicznej plamicy małopłytkowej /małopłytkowości/. Po 3,5 - miesięcznym okresie leczenia zostałam całkowicie wyleczona, wszystkie objawy, które mnie nękały / stałe zmęczenie, codziennie krew z nosa, samoistnie powstające siniaki, wybroczyny, czopy w gardle, skłonności do ciągłych infekcji, przy spadku płytek poniżej 30 tys. istnieje zagrożenie krwotokiem wewnętrznym, co stanowi zagrożenie życia/ zostały bezpowrotnie usunięte. Ilość płytek krwi systematycznie wzrastała z 48 tysięcy, aż doszła do poziomu 214 tysięcy. Stan taki utrzymuje się od ponad roku. Jestem wdzięczna Pani Doktor  za Jej całościowe spojrzenie na proces leczenia, mianowicie zajęła się jednocześnie 3-ma kierunkami leczenia:
przywrócenie prawidłowej pracy narządów wewnętrznych, szczególnie śledziony i układu krwiotwórczego oraz stymulowanie pracy układu odpornościowego. Skojarzenie tych wszystkich elementów leczenia dało nadspodziewane efekty, ostatnio przebywałam w domu z osobą, która zachorowała na grypę, dawniej już 1-go dnia dołączyłabym do niej, kiedy w Warszawie pojawiały się pierwsze zachorowania na grypę, zawsze byłam w tej grupie, a teraz od dosyć długiego czasu nie "łapię żadnych angin ani gryp", co jest skutkiem dobrej pracy układu immunologicznego, za co wielkie dzięki Pani Doktor. Doktor Sainjargal posiada ogromną wiedzę w zakresie medycyny, ponieważ znana Jej jest zarówno medycyna akademicka wschodnia, jak i zachodnia. Jest dzięki temu doskonałym specjalistą, trafnie stawia diagnozy, ma profesjonalne i rzeczowe podejście do pacjenta, stąd Jej wysoka skuteczność w leczeniu. Dobiera leki w sposób przemyślany. Jest jednocześnie wyjątkowym człowiekiem o wielkim sercu, niezwykle ciepłym i troskliwym.
Przyjmowałam sterydy, które nie leczyły mnie, ale chwilowo tłumiły chorobę, utrzymując ilość płytek krwi w najlepszym przypadku na ich dolnej granicy.Były wskazania do splenektomii, tj. wycięcia śledziony, ale nie gwarantowało to wyleczenia, dawało ok. 50% szans na wyleczenie, dlatego nie zdecydowałam się na operację. Jednocześnie usunięcie śledziony powoduje zmniejszenie odporności organizmu, a to sprzyja różnym infekcjom, mogąc prowadzić również do zaostrzenia objawów małopłytkowości. Medycyna akademicka nie ma na razie skutecznego lekarstwa na tę chorobę, jest to choroba typu autoimmunologicznego, trudna do leczenia, wycięcie śledziony może spowodować wyleczenie, ale niekoniecznie, bo tylko w ok. 50% przypadków, i jeśli nie trafi się do tej grupy, to praktycznie do końca życia człowiek boryka się z objawami małopłytkowości, skazany na sterydy, które nie są obojętne dla zdrowia, dlatego uważam, że wyleczenie mnie w tak krótkim czasie jest naprawdę dużym sukcesem dr Sainjargal, a dla mnie wielkim dobrem, usuwającym uciążliwości już "byłej" choroby. Cieszę się, że mamy możliwość leczenia się u lekarza, który traktuje swój zawód jako powołanie i jest lekarzem  " z prawdziwego zdarzenia".
Warszawa, dn.04.05.2011r.                                    Kruk Stanisława 01-390 Warszawa ul. Puszczy Solskiej 3/70

Jestem bardzo zadowolony z wyników kuracji. Zgłosiłem się, aby pozbyć się
uzależnienia. Udało się. Ale "efekty uboczne" przeszły moje wszelkie
oczekiwania.
Odczułem bardzo  duży wzrost energii życiowej  i wyraźna poprawę
samopoczucia. Po prostu nie zdawałem sobie sprawy, że kuracja dr Seny
dotyczy całego organizmu, a nie tylko zgłoszonej dolegliwości.
Chciałbym podkreślić, że personel ośrodka jest bardzo miły, życzliwy i
uczynny.
Gdy w trakcie kuracji wspomniałem o bólach kręgosłupa, podpowiedziano mi
abym
zwrócił się do pani doktór.
Dr Sena rozszerzyła zakres zabiegów (bezpłatnie).

Pacjent Marek z Warszawy, lat 73.
Bardzo dziękuję.

Witam serdecznie

 

Chiałabym sie z Państwem podzielić moja opinią na temat leczenia u Pani doktor Sainjargal Byambasuren-Federowskiej.

Trafiłam na ul. Polną z polecenia, moi znajomi leczyli sie tam od dłuższego czasu.

 

Jestem młoda osobą, mam dopiero 34 lata a troszkę schorzeń się nazbierało w życiu. Trafiłam do doktor Seny po poronieniu pierwszej ciązy, czyli około 1,5 roku temu. Miałam w szpitalu zabieg, który jednak był ingerencją w mój organizm, nigdy wczesniej nie byłam w szpitalu co było dla mnie również traumą psychiczną. Niby w szpitalu od stony lekarzy było wszystko ok, ale też od tego czasu zaczęły się schody..... Brałam antybiotyki ponad miesiąc,poneważ po zabiegu był stan zapalny i bóle w podbrzuszu, leki były zmieniane, bo mój organizm a raczej żołądek i wątroba ich nie tolerują!!! Były bóle całego układu pokarmowego, ale nie mogłam ich odstawic. Doktor Sena wspomogła leczenie antybiotykowe ziołami i zaczynałam czuć sie coraz lepiej, mogłam brać i jedno i drugie.Poza tym dostałam leki które mnie uspokajały, ponieważ strata dziecka była dla mnie traumatycznym przeżyciem, był płacz, żal, poczucie niesprawiedliwości......Efekty jakiekolwiek zaczęłam zauważać gdzieś po 4-5 tygodniach. Oczywiście jednocześnie miałam 10 zabiegów akupunktury, gdzieś po 5-6 widziałam u siebie lepsze samopoczucie. Miały one poprawić krążenie w macicy jak i pomóc w stanach zapalnych, nakłócia dotyczyły również układu nerwowego i pokarmowego. Zioła po jakimś czasie były zmieniane i dopasowywane do mojego stanu zdrowia, zawsze po wizycie i konsultacji z panią doktor.Potem okazało się jeszcze, że bóle w podbrzuszu są związane z torbielą na lewym jajniku, jak bardzo bolało, to doktor Sena prócz akupunktury stosowała bańki, a ulga była już tylko po dwóch zabiegach:) Co jest dla mnie ważne, to to, Pani doktor nigdy nie neguje diagnozy innego lekarza specjalisty, co więcej, nakłania do zrobienia dodatkowych badań, jak w moim przypadku do wizyty ginekologicznej, często przegląda wyniki, potem sama bada i do tego dostosowuje leczenie. Nie jest jakimś szarlatanem, który mówi człowiekowi, żeby odstawił wszystkie leki i tylko pił zioła, które zaleci!!!

 

W chwili obecnej jestem w 9 miasiącu ciazy i mam nadzieję, że wraz z męzem zostaniemy szczęsliwymi rodzicami:)Lekarz twierdzi, że ma sie urodzić zdrowa córcia:) Chiałam powiedzieć,że wysiłek, praca i konsekwencja zbliża mnie do ujrzenia naszej pierwszej pociechy za co całemu zespołowi, a najbardziej doktor Senie serdecznie dziekuje.Moja opinia chciałabym podnieść na duchu wszystkich rodziców, którzy starają się o dziecko, aby byli cierpliwi i uwierzyli w inne metody jak tylko konwencjonalne!!!!

 

Dodam jeszcze,że dwukrotnie ziółka:) pomogły mi zwalczyc infekcje gardłowo-grypowe i to w ciaży, nie musiałam łykać żadnyc antybiotyków i faszerować siebie i mojego nienarodzonego dziecka:)U doktor Seny leczą się też moi rodzice i małżonek i również widać już efekty.

  

Pozdrawiam Wszystkich Państwa serdecznie

Powrót
Projekt i wykonanie: MediaConsulting.pl